Artykuły

Czas nas uczy pogody z Jackiem Cyganem w Brukseli.

Na zaproszenie Ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej w Królestwie Belgii Artura Harazima z małżonką Panią Joanną, odbyło się potkanie autorskie Jacka Cygana, poety i autora tekstów piosenek, w ramach publikacji jego tomiku wierszy „Pies w tunelu”. Moderatorem dyskusji był Marek Orzechowski. Książka jest zbiorem wierszy różnych, jak powiedział mi sam autor przed spotkaniem.

Jacek Cygan, jeden z najbardziej rozpoznawalnych autorów tekstów piosenek, wspaniały poeta, scenarzysta, autor musicalowy, juror i organizator wielu festiwali muzycznych, a także osobowość telewizyjna. Do chwili obecnej napisał ponad 1000 tekstów. Jest Członkiem Akademii Fonograficznej ZPAV. Studiował cybernetykę. Pisze od wczesnych lat studenckich. Zadebiutował pierwszym tomikiem poezji ,,Ambulanza’’ – wiersze śródziemnomorskie.

Na spotkanie przybyło wielu gości, którzy mieli okazję usłyszeć nie tylko w wykonaniu samego autora teksty, ale również anegdoty związane z okolicznościami, w jakich pisał swoje wiersze, nawiązując do formuły spotkania. Była poezja, proza a potem wspomnienia. Jacek Cygan nie unikał żartów, a jego wiersze o różnorodnym charakterze wywoływały aplauz, a także skłaniały do zadumy i refleksji. Autor nie stronił do żartów, a jego wiersze, o dość zróżnicowanej tematyce czasem śmieszyły do łez, innym znów razem poważniały, skłaniając do zadumy. Dzielił się historyjkami i od samego początku nadzwyczajnemu klimatowi towarzyszyła aura rodzinnego ciepła i swobodnej atmosfery, zwłaszcza, kiedy autor przeczytał swój wiersz pt. ,,Drobiazgi liryczne’’ w Sint Diego. Podczas autorskich spotkań z Jackiem Cyganem jest swoista tradycja, że ktoś z publiczności odczytuje dzieło autora lub śpiewa jego piosenkę. Jest to ukoronowanie czytania wierszy, celebracja i misterium tradycji już prawie ginącej.

Jak zagadnął Marek Orzechowski, autor piosenek często pozostaje w cieniu a jednak tekst jest nie mniej ważny niż muzyka w piosence, bo przecież to słowa w melodii.

,,Pies w tunelu” jest zupełnie nowym wydaniem twórczość Jacka Cygana. Doszukujemy się tam wierszy o ważkiej problematyce życiowej, która mówi o przemijaniu i zapomnieniu. W tomiku mamy także lekkie, czasem i romantyczne wiersze. Twórczości Cygana nie zaliczymy raczej do klasyki, czy zbiorów prostych. Kryją się w niej zakamuflowane przesłania. Autor często nakłania odbiorcę do wgłębienia się we własne życie, przy czym kładzie także nacisk na otaczający nas świat. Wyjątkowy jest również nastrój wierszy, refleksja, melancholia, odmienny od tego, jaki jest sam Jacek Cygan. Jego żona Ewa tak to interpretuje: ,,Wiem, że jest to na zasadzie przeciwieństwa. Jesteśmy często w trasie, prowadzimy bogate życie towarzyskie. Bardzo kochamy przyjaciół i wspólne spotkania. A może, to życie codzienne jest wesołe, ale jeśli pomyśli się głębiej, na czym ono polega, na czym polega istnienie na scenie. Dodatkowo, jeśli jeszcze się to rozszerzy o inne aspekty, to być może z tego powodu te wiersze są takie refleksyjne. Mój mąż jednak jest wielkim optymistą, na co wskazują wiersze wieńczące zbiory jego poezji, w których jest bardzo wdzięczny za to jak jest, na co dzień i dziękuje za to wszystkim”.

Marek Orzechowski powiedział: biedny jest tekst pisany na zamówienie. Nasz gość twierdzi, że praca tekściarza na czas, jest trudnym rzemiosłem artystycznym. Często dostaje zlecenia tematyczne do muzyki i ma bardzo mało czasu do stworzenia przeboju. Musi poznać dotknąć słowem daną osobę, dla której pisze, spojrzeć jej głęboko w oczy, musi dopatrzyć się jakiejś prawdy w tekście. Zderza się w krótkim czasie z łamigłówką pisania w rytm piosenki, zwłaszcza, kiedy w refrenie są trzy sylaby – pam, pam, pam, – i tu wbić się słowami tekstu. Najczęściej słowa zmieniają całą muzykę. Ale zdecydowanie woli pisać wolne wiersze, które nie podlegają żadnym rygorom, kiedy spadnie na człowieka pomysł siądzie i w wewnętrznej ciszy napisze swoje przemyślenia, kiedy jest jest w poetyckim nastroju. Uwielbia, kiedy dusza biega po niebieskich łąkach. Jak w wierszu ,, Pies w tunelu’’ napotykamy technikę która jest opisową danego zdarzenia, i pytamy w którym momencie jest tu poezja? A jednak jest w odczuciu poety, który pisze, aby zatrzymać jakąś chwile, zapisać swój widoczny w tym momencie świat. Poeta jest zawsze w ,,pracy’’ na przykładzie wiersza ,,Biurko nadmorskie’’ wówczas pisał dla żony, i w tym tkwi tajemnica pisania wierszy. A na rynku i tak rządzi konsumpcja niekontrolowana, najważniejsze to pisać, tworzyć.

Każde ze spotkań jest wielką ucztą artystyczną dla widzów. A Jacek Cygan z małżonką, są wspaniałymi i otwartymi osobami, nie stronią od konwersacji, pytań, i niekończącej się dalszej zabawy po spotkaniach autorskich.

http://www.mmwroclaw.pl/blog/entry/306000/Czas+nas+uczy+pogody+z+Jackiem+Cyganem+w+Brukseli..html

————————————————————————————
Nawiedzani przez dym

Na początku marca 2013r. w Brukseli, na zaproszenie Ambasadora. Rzeczypospolitej Polskiej w Królestwie Belgii Artura Harazima, odbyło się potkanie autorskie, Agaty Araszkiewicz skoncentrowane na jej książce „Nawiedzani przez dym”. Gośćmi wieczoru byli: filozofka i publicystka prof. Magda Środa. Krytyk sztuki i kuratorka, wice-dyrektora Instytut Polskiego w Brukseli, Zofia Machnicka oraz wydawca “Czasu Kultury”, Marek Wasilewski. Moderatorem dyskusji wokół tematu przewodniego: kultura, sztuka, transformacja był dziennikarz Marek Orzechowski.

Książka Agaty Araszkiewicz jest zbiorem felietonów, które autorka publikowała przez lata na łamach “ Czasu Kultury ”.W przedmowie do książki Marek Wasilewski nawiązuje do jej tytułu. Metafora dymu, jako właściwej figury systemowej kultury patriarchalnej, wciąż jeszcze żywo zakorzenionej w mentalności i sposobie wyrażania polskiej tożsamości. Autorka z werwą i właściwą sobie przenikliwością tropi i nazywa po swojemu wszystkie trudne i bolesne zaszłości kulturowe Polaków. Koncentrują się one i wyrażają przez opętanie historią i martyrologią w życiu społecznym, obyczajowym i kulturalnym. Wsadzając przysłowiowy kij w mrowisko, prowokuje do nowego spojrzenia i nazwania wszystkiego, co dotyczy tożsamości Polaków w kontekście ogromnych przemian dokonujących się w życiu społecznym, politycznym i obyczajowym w Polsce w ostatnich dwu dekadach. Pisząc o sztuce, drąży głębiej motywy i przesłania, które współcześni artyści chcą poprzez swoje dzieła wyrazić. Takie jak sposób przemyślenia holokaustu, podmiotowość kobiet, przebiegunowanie ról społecznych, edukacji, itp. Agata Araszkiewicz podróżując po świecie i obserwując sama dokonuje introspekcji, zderzając się w tym kontekście w nowej polskiej tożsamości, – kim jesteśmy, jako “ kosmopolacy ”. Czy pełniej realizują się w starej identyfikacji zbiorowej wyrażanej wspólnotowo, czy indywidualnej, stawiającej na refleks Polonais du Centreję. Z mówienia o sobie “my”, “wy”, “oni” w, bardziej konkretne „ja”, “ty”, “to”.

Celnym podsumowaniem przekazu tej książki niech będą własne słowa autorki:, „Jako Polacy musimy zaakceptować, że nie tylko z powodu masowej emigracji stajemy się codziennym gościem w obcych krajach, ale także, że obce spojrzenia stają się nasze”.

____________________________________________________________________________________

Z KRÓLICZKIEM w Zagłobie

W niedziele od wczesnych godzin przedpołudniowych dzieci z rodzicami zaczęli przybywać na WIELKANOCNE spotkanie do Baru ZAGŁOBA. Organizatorzy wiele godzin przygotowywali piękne kolorowe stoły z: jajeczkami do dekoracji, farbami, glitterami, wycinankami, koszyczkami do udekorowania, karteczkami świątecznymi do wykończenia, i inne. Biały baranek spoglądał z rzeżuchy na rozbawione na sali dzieciaczki. Wszystkie manualne zajęcia dla najmłodszych to kultywowanie tradycji naszych rodziców. Jak przystało na polską gościnność gospodarze z organizatorami zadbali o polskie jedzenie, w tle polskiej muzyki połączonej z karaoke dla naszych milusińskich. Około godz.14.00 wszyscy uczestnicy świątecznej zabawy wyruszyli do pobliskiego parku Parc Josaphat w poszukiwaniu zajączka wielkanocnego. Nie złapali sprytnego zajączka, ale zbierali grupami w zrobione przez siebie koszyczki, czekoladowe jajeczka. Po powrocie do ZAGŁOBY, dzieci uczestniczyły w wielu konkursach i zabawach. Wyścigi po piękne nagrody przekraczały granice uśmiechu na ustach dzieci. Rodzice również mieli swoje 5 minut w postaci różnorodnych zawodów, gdzie dzieci ochoczo ich dopingowały.

Wesołych Świąt oraz mokrego dyngusa życzymy całej naszej Polonii oraz rodzinom w kraju.
————————————————————————————

Rekordowe okazje wyprzedażowe w Belgii

Finałem tegorocznej wyprzedaży w Belgii jest obniżka aż do 70% wartości towarów.

Takie wydarzenia wrastają na stałe w nasze krajobrazy. Dla potencjalnych kupujących stają się corocznym rytuałem wymagającym planowania, typowania towarów wartych nabycia i miejsc, w których tychże zakupów można dokonać. Spora liczba ludzi przygotowuje się na ten czas na kilka miesięcy wcześniej rezerwując swoje urlopy właśnie na pierwszą dekadę stycznia.

Handlowcy nauczeni doświadczeniami lat ubiegłych przygotowują punkty sprzedaży tak, by sprostać oczekiwaniom klienta. Wolnostojące bilbordy, barwne afisze, krzykliwe, wielojęzyczne reklamy mają przyciągnąć wzrok. A ponieważ zgodnie z potocznym powiedzeniem ”reklama dźwignią handlu”, wszystkie te zabiegi spełniają swoje zadanie w 100 %. Dotychczas tego typu globalne wyprzedaże w Belgii i państwach ościennych były planowane na styczeń.

Jednak w tym roku państwa przygraniczne rozpoczęły akcje promocyjne już w końcowej fazie roku ubiegłego. Stąd też Belgia nie cieszyła się już taką popularnością jak w poprzednich okresach. Bo choć ludzi odwiedzających wielkie sklepy i mniejsze punkty sprzedaży było dużo, to zainteresowanie nabywaniem oferowanych towarów znacznie mniejsze. Zresztą nie ma w tym chyba nic dziwnego ludzie uczą się na własnych błędach. Dotychczas zakupy polegały na chwytaniu okazji, nie na kierowaniu się potrzebami. Podczas tegorocznych wyprzedaży widać, że kupujący zaczynają dokonywać racjonalnych wyborów, przede wszystkim ze względu na ogólny wzrost kosztów utrzymania, czyli kierując się zasobnością swojego portfela.

A handlowcy? Ci zaskoczonym „nieurodzajem finansowym” i towarem zalegającym półki i witryny sklepowe zastanawiają się nad przedłużeniem akcji zbywania towarów, po najniższych z możliwych, cenach na pierwsze dni lutego.
Obecne zniżki sięgają aż 70 % wartości towarów i są rekordowe na przestrzeni kilku ostatnich lat. Może to będzie ostatecznym argumentem przyciągającym niezdecydowanych lub spóźnialskich? Czas pokaże…
————————————————————————–

Królestwo Belgijskie słynie bogactwem wielu gatunków piw.

Procedura i tradycja serwowania piwa w Belgi, jest jednym z elementów krajobrazu. Większość piw jest napojem w stu procentach naturalnym.

Ten niewielki kraj jeden z potentatów piwowarskich może poszczycić się, prawie 700 nazw piwa widniejących w Menu. Wygrywają większość z konkursów, rankingów, festiwali piwa. A już z początkiem XX w. Belgia miała 3200 browarów i około 18000 gatunków piwa.

W serwisie internetowym RateBeer podaje ranking 50 najlepszych piw świata. http://www.ratebeer.com/beer/top-50/ , RateBeer Awards 2012 to ranking konkurencyjny światowego piwa – ponad 140 tysięcy gatunków z browarów na całym świecie, a więcej niż 12.000 zostały podsumowane.

To ważne dla dorobku piwowarskiego, zajecie w tym roku również pierwszego miejsca, przez piwo belgijskich trapistów Westvleteren 12. Trappistenbier wytwarzany jest przez belgijskich mnichów z zakonu trapistów, piwny potencjał wiedzy, oraz fachu ,przypada w opactwie na rok 1862 gdzie zaczęto warzyć ten wyjątkowy napój. Produkcja odbywa się na utrzymanie browaru, pomimo tak wysokich nagród w konkursach, nie jest to produkcja masowa, jest to jako działalność gospodarcza, jako wyrób domowy , do utrzymania opactwa. To północna cześć kraju, o wiekowej już historii, produkcji i konsumpcji piwa. Opactwo strzeże tego przepisu i sekretu całej produkcji, przechowywania piwa, które składowane jest w specjalnych drewnianych beczkach. Westvleteren można kupić tylko w klasztorze St. Sixtus, powinniśmy wcześniej zarezerwować miejsce, i zamówić na jedno auto wyjeżdżające 1 skrzynkę piwa. Warzenie odbywa się wyłącznie jeden raz w miesiącu z prezentacja dla zwiedzających oraz obserwacji całego procesu. W świecie istnieje tylko sześć opactw mających prawo do warzenia piwa trapistów i wszystkie znajdują się w Belgii, Westvleteren, Westmalle, Chimay, Orval, Rochefort, Achel.

Browary produkują siedem gatunków tego piwa, z czego aż sześć jest wytwarzanych w Belgii. Spośród tych rodzajów tylko Westmalle i Chimay można nabyć w sklepach i kawiarniach. Zdobycie pozostałych gatunków to prawdziwe wyzwanie dla koneserów, szczególnie ciemnego Westvleteren o mocy 12 proc, ci ostrzegają, przed zapachem i smakiem pobudzającym zmysły, ale w skutkach może okazać się iście przedawkowany.

To kraj jedyny na świecie, w którym używane są cztery różne metody fermentacyjne: fermentacja spontaniczna (lambic, gueuze i piwa owocowe), fermentacja mieszana (brązowo-czerwone kwaśne piwa południowo flamandzkie, np. Rodenbach), fermentacja górna (specjalności brabanckie, piwa trapistów, piwa klasztorne, białe piwa, regionalne, złociste), fermentacja dolna (jasne pełne typu lager, pilzner lub piwa bezalkoholowe). Najpopularniejsze z metod fermentacji górna i dolna. Przy każdej używane są inne rodzaje drożdży, inna recepta, specjalne dla gatunku przechowywanie.

Zdziwienie nasze jest w momencie kiedy zauważamy, ilość kolorowych reklam, oraz mieszkańców, turystów pijących ten zloty trunek, alkoholowe, lub bez zawartości procentów. W zależności jakie natężenie, barw blond(jasne) lub donker(ciemne, ciężkie) świadczy o mocy chmielowego trunku. Ciągle wzrasta znacząco ilość browarów w rożnych regionach Państwa. Umiejętność rzemiosła, kreatywność, odpowiedzialność w branży piwnej, to jedna z wizytówek tego kraju. To belgijska wyróżniająca się w świecie wyjątkowa kultura produkcji oraz spożycia. Dostępność wyszczególnionych w menu rodzajów, musi stanowić zasoby piwniczek, zapleczy lokali gastronomicznych, takich jak restauracji, kawiarni czy pubów.

Belgijska procedura i tradycja serwowania piwa, z wyważoną pianka, każdy rodzaj wymaga o sposobie podawania prezentacji piwa decyduje jego gatunek, dotyczy to rodzaju kształtu szklanki, kufla oraz miniaturowego szkła. Najpopularniejszym jest belgijski ,,bokaal „, pucharek w którym, aromat, smak, wygład, spienionego napoju oddaje swój urok picia. ,,fluitje’’, zwane także ,,pijpje’’ albo ,,pintje’’ to niewysokie proste szklaneczki. Szczególnym ważnym elementem jest nazwa gatunku na szkle, piwa które się podaje. Dla konsumenta ważnym elementem podawania piwa jest widoczna, skierowana bezpośrednio do niego, prezentacja nazwy lub producenta trunku, szklanka powinna być odwrócona napisem w kierunku spożywającego. Temperatura szkła oraz piwa, w zależności od gatunku. Również elementem jest podstawka, z nazwą piwa i browaru.

Belgia słynie bogactwem gatunków piw, i kultywowaniem tradycji, turysta zastanawia się wypić cos dla zgaszenia pragnienia, czy właśnie któreś z piw, słynących z ilości asortymentu. W Brukseli znajduje się Dom Piwowarów, Antwerpia szczyci sie Muzeum Piwowarów. Każda z prowincji Belgi, ma również swoja wytwornie, jak przystało na kraj triumfujący w zdobywaniu medali. To cala seria humorów, opowiadań, oraz ceremoniałów picia . Na zdominowanym własnymi gatunkami rynku, gdzie każdy zaspakaja swoje gusta, swój określony smak, można spotkać inne rodzaje, zasmakować, porównać, ocenić. Belgia otwiera swoje bramy na każdą propozycje piwna, nie czuje się zagrożona ze strony innych państw. Dni piwa sa wpisane w kalendarz imprez kulturalnych, spotkań rodzinnych, każdej formy relaksu, jak mawiają Beldzy.

Rodacy wyjeżdżając do kraju, z reguły szukają w niezliczonej sieci sklepów, pubów na prośbę najbliższych, tą symboliczna buteleczkę, której nie można kupić w Polsce. To radość dla podniebienia nie tylko alkoholowa, bo wachlarz piw bezalkoholowych jest również bogaty, i specjalnie produkowany z myślą o koneserach tego napoju. Właśnie latem najpopularniejsze sa piwa owocowe, im bardziej cierpkie, tym większa chęć ugaszenia tak zwanego pragnienia, czy jednak chęć zaspokojenia myśli, że w Belgi należy spróbować tego co jest ważną częścią handlowo reklamową, nie mówiąc o wizytówce kraju.

http://www.mmwroclaw.pl/blog/entry/284083/Kr%C3%B3lestwo+Belgijskie+s%C5%82ynie+bogactwem+wielu+gatunk%C3%B3w+piw..html
___________________________________________________________________________

Gdzie można kupić miłość? Walentynki – miłe święto, czy czysta komercja?

Happy Valentin’s Day! Serce jest w szczególności kojarzone z poezją romantyczną, często znajduje się na walentynkach, bombonierkach i innych przedmiotach kultury masowej, jako symbol miłości.

Kształty uczuć, wybitych piętnem czerwonego serca i miłości, w dniu wpisanym na stałe w kalendarz imprez całorocznych. W scenerii tego wieczoru słowo miłość nadaje niewątpliwie, splendoru całości atmosfery. Dzień Św. Walentego, czy Walentynki dzień zakochanych, obchodzony 14 lutego prawie na całym świecie. Kojarzony w stereotypach z girlandami przy czerwonych bukietach ozdobionych sercami, pluszowymi maskotkami oraz w krajach Benelux stałym rytuałem, finezyjne czekoladowe wyroby o światowej sławy smaku, w których możemy odkryć świat ekskluzywnych podniebień. Wystawy sklepowe, kawiarnie prześcigają się w reklamach. Warunkiem degustacji wspaniałych zestawów dań, które proponuje sieć restauracji, jest chęć spędzenia przy świecach tego romantycznego wieczoru, gdzie kelner szarmancko podaje szampana. Każdy ma jedną przewodnią myśl, co kupić i za ile? W restauracji za bajońskie ceny, czy kameralnie w domu, w formie kwiatów dać wyznanie, czy maskotki, których pełne są cale domowe regały. To może brzmieć jak mało mamy uczucia do tego dnia, ale doceniamy cel podkreślenia wizerunku walentynkowego w jego rdzeniu. I każdy ma możliwość zaspokajania gustu partnera, niejednokrotnie bardzo wysublimowanego smaku, właśnie w tym szczególnym dniu.

Reakcje te nie tylko zauważalne na zewnątrz ludzi, ale także reakcje wewnętrzne, co jest najrozsądniejsze, bo takie teraz w dobie kryzysu nadeszły czasy. Dialog między dwojgiem ludzi wspólnej namiastki wyznawanej miłości w dniu tradycji od lat przyjętej, oderwania się od problemów dnia codziennego, jest pojęciem wielowymiarowym o podłożu emocjonalnym. Najprostsza definicja to pamiętać o najbliższej osobie, przez cały rok, a nie demonstrować dnia czerwoną kartą zaznaczoną w kalendarzu. Na zachodzie jest od lat tradycja 14 lutego, ale nasze wewnętrzne „ja” i stosunek do tego dnia, określa często nasza wrażliwość na uczucie, jakie powinno trwać zawsze, niezależnie od płci i wieku. I czy świętowanie na całym świecie skomercjalizowanego dnia walentynkowego, należy wyrzucać z kalendarza, to kwestia dyskusyjna.

Dzień świętego Walentego, naturalnie musi zawdzięczać swoją nazwę któremuś z chrześcijańskich świętych o tym imieniu. Co najmniej 5 dni w roku jest poświęconych różnym świętym. Łatwo zauważyć, że walentynki, historycznie są świętem katolickim. Powszechnie uważa się, że Walentynki należy wywodzić z grecko-rzymskiego święta płodności, które miałoby się odbywać w połowie lutego. Najczęstszym kandydatem na poprzednika Walentynek były Luperkalia. Jednak okazuje się, że tak naprawdę nie ma żadnej bezpośredniej kontynuacji między starożytnymi obrządkami i tradycją obchodzenia dnia świętego Walentego, która powstała dopiero w późnym średniowieczu. Na świecie Walentynki obchodzi się od XX wieku i stały się konkurencją dla rodzimej Nocy Kupały, która przypada na przełom 21 i 22 czerwca. Choć to nie najlepszy okres na wiosenne miłostki, święto zaczęto celebrować w lutym. W Polsce dopiero przyjęło się w latach dziewięćdziesiątych. Również z Walentynkami związany jest święty Walenty – duchowny i męczennik, patron epileptyków, wspomożyciel chorych i cierpiących, opiekun przytułków i szpitali.

Społeczeństwo niezbyt chętnie patrzyło na wdrażanie w kulturę obcych obyczajów. W Stanach Zjednoczonych i w Wielkiej Brytanii szybko upowszechnił się zwyczaj wysyłania pocztówek, które zawładnęły całą sprzedażą miłosnych kratek. Walentynki mogą być dobrym pomysłem na ujawnienie komuś, jak bardzo go szanujemy, dostrzegamy czy też kochamy, to jednak jednorazowo dany dowód miłości w formie prezentu nigdy nie będzie tak wartościowy, jak życzliwość, radość i miłość okazywana tym, którzy są dla nas najważniejsi w ciągu całego roku.
Jako astrologiczna waga, rozważam za i przeciw, czy to tradycja a jeżeli nie? Czy to tylko intymna wędrówka serc przy płomieniach świec w Walentynkowy wieczór?. Nie należy negować tych, którzy maja taką wewnętrzną potrzebę i chęć kultywowania tego szczególnego dnia, zwłaszcza w krajach, gdzie już nie tak hucznie i demonstracyjnie obchodzony jest 8 marca. I możemy polemizować, przez cały rok, do następnych ewidentnie widocznych chwytów reklamowych, demonstrować swoje przekonania, spostrzeżenia. To miłe przeżycie, ale nie dla wszystkich, życiowy bieg czasu potrafi wielu bawić może bardziej atrakcyjnymi wyznaniami miłości. Dla niektórych wystarczy czułe spojrzenie w oczy partnera, bez różanej pychy, aby móc swoją ukochaną osobę przytulić w ramionach. Potrafimy zauważyć małe szczęścia, potrafimy się nimi tak delektować jak w żadnym z innych dni roku. Posiadamy niesamowity zmysł obserwacji otaczającego nas świata, emanującej miłości, to największy skarb, jakim można obdarzać bliską nam osobę.

Przeciwnicy tego święta uważają, że jako zwyczaj, którego jeszcze nie dawno w kulturze nie było, Walentynki nie powinny być tak szeroko reklamowanym dniem, tak głośno z muzyką, kolorowo w barwach przyciągających jak magnes nasze oko. Świętowanie ponad stan naszego budżetu domowego, co nieuchronnie odchudza portfel po Świętach, a kilogramy, które nabywamy w dniach zimowych, są jak zły bumerang, wracają akurat, kiedy byśmy sobie tego nie życzyli, od razu w lutym. Sklepy kuszą sercowymi czekoladami, bombonierkami, pralinami w kolorze i formach miłości. Więc radykalne tak czy nie! Obchodzić wersję pokazową czy poczekać do Święta Kobiet? Mimo naszych najszczerszych chęci protestowania i komentowania, zakochani nie są w stanie przezwyciężyć tej tradycji. A ludzie się bronią jak tylko mogą, dyskutują to i tak powróci, co roku, jak każde inne święto. Naprawdę nie rozumiemy, na jakiej zasadzie to funkcjonuje, o co chodzi w tym całym kochaniu, w miłości, i dyskusji nad tematem romantyzmu. Szczerze mówiąc, chyba nawet nie powinniśmy zaprzątać sobie głowy zastanawianiem się, bo nie sposób tego ogarnąć słowem, odczuć każdego osobno. To było, jest i będzie w nas, magiczna data na zawsze. A najgorszym jest, że nie wiemy, co mamy z tym zrobić, jak się zachować, jak reagować na negatywne komentarze tego jakże romantycznego dnia, Każdy odbiera walentynki bardzo subiektywnie i osobiście. Naszym skromnym zdaniem jednak idea Walentynek jest przemiła. Dlaczego? ponieważ miłość i przyjaźń należy pielęgnować codziennie jak kruchą roślinkę, podlewając kroplami uczucia to, dlaczego, nie zaakceptować dnia okazywania uczucia miłosnego. Poeci się rozpisują mając wyjątkową wenę tematycznej myśli, pisząc przebogate z życia wzięte interpretacje przekazu ukształtowanego pojęcia istnienia miłości, piosenkarze śpiewają, a my kupujemy bez zastanowienia się nad konsekwencjami, jakie za sobą niosą, ucztowania wszystkich okazji w roku.

Niektórzy jednak wolą złudzenia o wzlotach w miłości, i być ponad to. A Walenty marketingiem jest przeklęty, usiłuje te potrzeby uświadamiać oraz pobudzać a nawet kreować i zaspokajać. Jak wypowiedzieć się w materiale, który wywołuje tyle emocji wśród społeczeństwa, ale wszystkim bez wyjątku zwolennikom i przeciwnikom, życzymy pięknego dnia świętego Walentego.

Miłość
Nie zwalczajmy jej
blasku romantyczności
sprawiajmy by kwitła
w samym rdzeniu
tradycji do miłości.
dreszcze emocji…
nasze złote myśli
słów niewyszeptanych
pasmem uczuć wyzwoli
nadzieje błądzące
rozkochanym czynem
dwa ciała splecione
feerią petard rozświetlone
namiętności zmysły
© YvetteP’M

___________________________________________________________________________

Filmy ,,Rundskop’’ Belgia – ,,W ciemności’’ Polska, nominacje do Oscarów

Trwa przed Oscarowa gorączka, wyścig po statuetkę, gala w Teatrze Kodaka 26.02.2012 w Los Angeles. Amerykańska Akademia Filmowa ogłosiła nominacje do 84 ceremonii rozdania tych prestiżowych nagród, gdzie filmy nieanglojęzyczne, będą walczyły wśród 62 kandydatur, z całego świata.

Oscary po raz pierwszy rozdano 16.05.1929r. w Pokoju Kwiecistym (Blossom Room) w Hollywood Roosevelt Hotel. Tradycję wręczania nagród na bankietach stosowano jedynie do 1949 r. Przez lata zmieniano lokalizację ceremonii włączając legendarny The Beverly Hills Hotel. W obecnych czasach wręczenie statuetek odbywa się w Teatrze Kodaka podczas uroczystej gali z udziałem gwiazd współczesnego filmu.

Tegoroczną galę wręczenia statuetek poprzedziło ogłoszenie nominacji do tej nagrody 24.01.2012r. Tego dnia w Beverly Hills Amerykańska Akademia

Filmowa ogłosiła nominacje w 24 kategoriach.
http://www.filmweb.pl/awards/Oscary/2012

Wśród nominowanych znalazły się filmy nieanglojezyczne:

Rundskop (2011) – Michael R. Roskam (Belgia)
W ciemności (2011) – Agnieszka Holland (Polska)
Hearat Shulayim (2011) – Joseph Cedar (Izrael)
Monsieur Lazhar (2011) – Pilippe Falardeau (Kanada)
Rozstanie (2011) – Asghar Farhadi (Iran)

Belgowie wystawiają do Oscara „Rundskop” (w luźnym tłumaczeniu „Głowa byka”) – hormonalne zbrodnie wśród bydła, walka z mafią.

Reżyser / Scenarzysta – Michael R. Roskam
Producent – BART VAN LANGENDONCK / SAVAGE FILM
Co – PETER BOUCKAERT / EYEWORKS (B)
Realizacja – 24 marca do 13.05. 2010r
Czas trwania filmu – 2.04 min
Kraj – Belgia
Premiera – 2.02.2011r

W roli głównej:
Matthias SCHOENAERTS -J acky Vanmarsenille

Belgijski „Rundskop”. Więcej szczegółów:
http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=55473

„Rundskop” to dramat nakręcany w zachodniej Limburgi w Belgii, w okolicach Sint-Truiden i Hasselt z udziałem mieszkańców tego regionu. Film jest dramatem kryminalnym opowiadającym historię, opartą na autentycznych wydarzeniach z życia rolników i gangsterów z belgijskiej mafii hormonalnej. Jest to film o przyjaźni, lojalności i zdradzie. Roskam dołożył wszelkich starań, aby scenariusz był realistyczny, jak najbardziej podobny do obrazu Flandrii z lat osiemdziesiątych, który w wielu miejscach zachował się niezmieniony do dziś. Film jest również opowieścią o tym, jak los potrafi determinować nasze życie, jak czasami jesteśmy zdani na łaskę wydarzeń, na które nie mamy wpływu. „Rundskop” to film przedstawiający ludzi popadających w skrajności, pozbawionych wyboru i zdanych na przeznaczenie. Oglądając „Rundskop” powoli zagłębiamy się, w intrygach. Scenarzysta i reżyser w jednej osobie, za pomocą retrospekcji, odkrywa spektakularną metamorfozę weterynarza i jego niejasnych powiązań, z zabójstwem policjanta.

Chwila nieuwagi będzie kosztować widza utratą wątku. Znaczna część akcji rozgrywa się w pomieszczeniach z bydłem kontrastujących atmosferą z pełnymi napięcia sekwencjami w klubie nocnym. Prowincjonalne zatargi i konflikt pokoleń nadają zawiłości fabule. Ze względu na swoje stylistyczne niuanse, film ten jest filmem szczególnym, gdzie cała uwaga skupia się, na metamorfozie osoby głównego bohatera. Smaku na odwiedzenie kina nadaje fakt, że niektórzy jurorzy określili film słowami „to prawdziwy dynamit, który wybucha w momencie, kiedy najmniej się tego spodziewacie”.

Kiedy niedawno Michael R. Roskam odwiedził swoje rodzinne Sint-Truiden, został tam bardzo uroczyście przyjęty przez władze miasta, rodzinę, mieszkańców i przyjaciół. Na tę okazję rozstawiono wielki ekran o powierzchni 40 m kwadratowych, na tle, którego wręczono nagrody reżyserowi udzielającemu licznych wywiadów. Znana cukiernia Bruno Neessen, wyprodukowała na tę okazję wielką statuetkę Oscara z czekolady, owiniętą w złoty celofan. Można było też kupić czekoladki w kształcie rolki filmowej, t-shirty z tytułem filmu, a w restauracjach pojawiły się dania o nazwie „Rundskop”.
Podobnie jak w Los Angeles w Sint-Truiden w Limburgii, mieście rodzinnym reżysera filmu „Rundskop” Michaela R. Roskama, odbędzie się uroczysta bezpośrednia transmisja z gali oscarowej.

Film rywalizuje z polskim „W ciemności” – film zainspirowany angielską książką Roberta Marshalla „In the Sewers of Lvov” („W kanałach Lwowa. Heroiczna opowieść o przetrwaniu Żydów, w czasie Holokaustu”)

Więcej o znanej wszystkim reżyser Agnieszce Holland.
http://www.filmweb.pl/film/W+ciemno%C5%9Bci-2011-525620

Reżyser: Agnieszka Holland
Scenarzysta: David F.Shamoon
Zdjęcia: Jolanta Dylewska
Muzyka: Antoni Łazarkiewicz
Montaż: Michał Czarnecki
Kraj – Polska
Premiera polska w styczniu 2012 r.

W roli głównej:
Robert Więckiewicz – Leopold Socha

„W ciemności” większość akcji rozgrywa się w ciemnych podziemiach. Reżyser, a z Nim widzowie, podążają za postaciami przez niekończące się kanały. Tak samo jak w czasach wojennych Lwowa słychać kilka języków: polski, niemiecki, rosyjski, jidysz. Leopold Socha odegrał wspaniałą rolę, pracując dla Niemców w getcie. Snuje podstępem szybki zysk, na ludziach próbujących ucieczki z obozu. W trakcie, górę biorą Jego uczucia, oraz wewnętrzne przekonanie, że Żydzi to również ludzie. Z wielkim zaangażowaniem pomagając im, codziennie naraża życie swoich najbliższych. W dniu ukończenia wojny, wychodząc z kanału, ogłasza triumfalnie ,,To moje Żydy!”. Rola ta, to równorzędnie dwie postacie w jednej. W składanej deklaracji widzowie poruszeni są dobrocią, gdzie początkowym przeciwieństwem było, bardzo płytkie zachowanie głównego bohatera. Ten film wnosi wiele nowych aspektów, do kina poświęconego tematowi Holocaustu. Oraz brawurowo zagrana rola przez Roberta Więckiewicza, niejednoznacznej postaci żydowskiego wybawiciela. Drugi sens wątku, to życie codzienne w podziemiach, znieważanych Żydów.

Film Agnieszki Holland we lwowskich kanałach, pokazuje również zawiązane miłości, niemoralne sceny, wśród życia bawiących się dzieci, przebywających codziennie, w jednych pomieszczeniach. Nie unikniemy scen bardzo realistycznych z całego przekazu w obrazach gehenny zbiegłych, skazanych na czternaście miesięcy tragedii, za niewinność wielu ofiar Holokaustu. Przecierających drogę człowieka udręczonego, który pokonał nieludzki śmiercionośny, odcinek pogorzeliska życia. Przenikalność życia i śmierci, męczeństwo za wolność.

Muszę przyznać, jako Polka od ponad 20 lat mieszkająca w Belgii, a tym samym mająca dwie Ojczyzny, serce podzielone na dwa uczucia, mam trudny wybór, jeżeli chodzi o faworyzowanie filmów, w barwach biało- czerwonych, czy kolorach czarno- żółto- czerwonych. Każdy odbiera twórczość filmową bardzo subiektywnie. W dodatku Belgia i Polska, będące bliskie memu sercu, utrudniają, li tylko wybór filmu. Poza tym jestem akredytowana, na noc Oscarową w Belgi, właśnie z pobudek prywatnych, wątpliwości, mnogości tematów dwóch scenariuszy, oraz reżyserów pochodzących z moich dwóch życiowych domów. Dostałam, jako jedyna Belgijka pochodzenia Polskiego akredytacje, na Gale Oscarowa w sekcji redaktorów-foto reporterów. Proszę sobie wyobrazić moja postawę, chwile, kiedy będę miała, oddać swój głos. Ja już powiedziałam… tu nie ma konkurencji, tu nie ma rywalizacji. Są to fabuły, o dwóch ważnych tematach, dla współczesnego świata. A ja tylko, podjęłam się, przybliżenia scenariuszy, oraz ceremonii, tej jakże wyjątkowej uroczystości w roku.

Obiektywnie zapraszam Państwa do obejrzenia obu filmów, bez względu na to, kto otrzyma Oscara, to niewątpliwie gratka dla kinomanów.

—————————————————————————
Jeden z ostatnich architektów Atomium, Jean Polak zmarł w Uccle w Belgii.

W wieku 91 lat urodzony w Szwajcarii Jan Polak , zmarł 20 lutego 2012 o 5 : 36 p.m jeden z ostatnich architektów ….

Jean Polak z bratem Andrewem zostają zaproszeni do współpracy, przy realizacji pomysłu inżyniera Andre Waterkeyna. Bracia byli bliskimi przyjaciółmi inżyniera Andrea Waterkeyna, głównego pomysłodawcy Atomium. W 1954 roku Waterkeyn wymyśla budowę gigantycznego obiektu z kryształowego żelaza. Pomnika, jako przyszłej ikony Brukseli (World Fair). Oboje biorą udział w projekcie pomnika, z okazji światowych targów w Brukseli w 1958 roku, Expo 58 roku. Przy użyciu nowoczesnych rozwiązań architektonicznych lat pięćdziesiątych. Następuje wówczas, rozwój ery inżynieryjnej tego kraju. Jean Polak, zawsze mówił skromnie, ,, Jako wkład dla mnie, pozostaje przede wszystkim wynik wielkiej pracy zespołowej. Po Atomium, ja i mój brat wybudowaliśmy również budynek Poczty Głównej w Brukseli Munt Centre/La Monnaie, oraz nowy budynek Innowacji ,,World Trade Center ” wiad.belgijskie news.

Atomium jest jednym z najwyśmienitszych zabytków Brukseli. Olbrzymia konstrukcja stalowa,przedstawiająca kryształ żelaza,powiększony 165 miliardów razy. Ma dziewięć sfer i wynosi 102 metry (335 stóp) waży 2400 ton. Każda ze sfer ,,atomów” ma 18 metrów średnicy i 240 m2 powierzchni. Idee te odgrywały szczególnie ważną rolę, w pokojowym wykorzystaniu energii atomowej do celów naukowych. Była to rewolucja rozmiarem i kształtem, w świecie konstrukcji. Koniecznością było aby odwiedzający mogli poruszać się, po wszystkich sferach czyli salach wystawowych, powstało pytanie, jakich użyć wewnętrznych chodników do przejść dla turystów. Dziewięć sfer, które tworzą pomnik są odniesieniem do dziewięciu belgijskich prowincji czasu. Stanowią one dziewięć atomów składających się na kryształ i żelazo. Pierwotnie projektant pomnika zastanawiał się jak rozwiązać architektonicznie, w odniesieniu do nauki, a w szczególności zastosowań atomu, w pełnym rozwoju technicznym owego czasu. Pięć z dziewięciu Sfer udostępniono zwiedzającym. Mieszczą się w nich sezonowe wystawy, restauracja, bufet, sala zabaw dla dzieci, najwyższa położona sfera stanowi platformę obserwacyjną.

Od 2004 do 2006 roku pomnik przechodził gruntowne dwa lata remontów. Atomium było w tym czasie zamknięte dla publiczności. Stary materiał, został zastąpiony przez nowoczesna okładzinę aluminiową ze specjalnego rodzaju stali nierdzewnej (inox). Szczegółem jest, że ten rodzaj stali, w przestrzeni występuje, jako wariant sześcienny skupia (vlak gecentreerde) części środkowe. Żarówki, służące do oświetlenia, zostały również zaprojektowane również przez architektów Andrea i Jeana Polaków z rozwiązaniem, super nowoczesnej – technologii światowej. W każdej sferze Meridianów, są pokryte prostokątnymi płytami ze stali nierdzewnej, które będą zintegrowanym oświetleniem LED. Ledtoepassing świeci żarówkami, światła również migają i świecą po każdym mrugnięciu symbolizując trajektorię elektronu wokół własnego jądra. 21 grudnia 2005 roku, zewnątrz Atomium testowano oświetlenie.

Ukoronowaniem żmudnych specjalistycznych prac, 14 lutego 2006 Atomium zostaje oficjalnie otworzone przez Księcia Filipa. A 18 lutego 2006 obiekt został ponownie otwarty dla publiczności. Z tejże okazji otwarcia, wydano pamiątkowe 2 Euro w monecie.

W maju 2008 roku, w rocznicę Expo 58, budowla zostaje uhonorowana otwarciem już, jako zakończona definitywnie, na następne lata istnienia. Jean Polak w 2008 roku, po zakończeniu renowacji Atomium powiedział.”Nie sądziłem, że natychmiast z bipodsów systemowych (rodzaj podstawy – dwójnóg ) w celu wspierania, uzyskamy taki efekt, To już szósty szkic, który realizuje się, w sposób naturalny. Stabilność osiągnięto początkowo przez ogromny pierścień betonu, a teraz projekty są udoskonalone.’’

Atomium często nazywany jest „Wieża Eiffla z Brukseli” wymienione porównanie jest częściowo dlatego, że Atomium został zbudowany dla świata jak Wieża Eiffla, ogromnej konstrukcji stalowej monument. Atomium nawet nocą robi wrażenie, stacja Heysel, „must see”, podświetlone, ogromne, ten kolejny z symboli miasta jest wdzięcznym obiektem fotografii.

Unikatowa Budowla mieści się, nie opodal, stacji metra Heysel w Bxl. Zwiedzając Belgię warto zatrzymać się, zwiedzić Atomium i okolice.

—————————————————————————

Czy kobiety są zdominowane przez Mężczyzn? 8 marca gości Dzień Kobiecości.

,, Kobieto! puchu marny! Ty wietrzna istoto! ’’ … Adam Mickiewicz.

My śmiejemy się i banalizujemy to święto, a jednak oczekujemy miłego akcentu w tym dniu. Kobieta ma z reguły cięższe życie, niż mężczyzna, rola mężczyzny jest o polowe lżejsza. Dzień Kobiet ma nieco inna historię i mniej pachnie różami, bardziej poświęcaniem się dla rodziny, a za patrona możemy śmiało uznać czasy PRL-u w Polsce, a nie świętego czy męczennika. Kwiatem, nierozerwalnie kojarzącym się z Dniem Kobiet jest oczywiście goździk lub tulipan, który w „owych” czasach ofiarowywany był nie tyle ze względu na symbolikę, tylko w uznaniu za ciężką pracę kobiet. W starożytności kwiat dedykowany Zeusowi i Jowiszowi, a w średniowieczu symbol zaręczyn. Późniejsza tradycja sięga dalej, aż do czasów starożytnego Rzymu, gdzie na początku roku odbywały się Matronalia, święto macierzyństwa i płodności.

GENEZA Międzynarodowego Święta Kobiet: Dzień Kobiet (oczywiście w zupełnie innej formie) obchodzono już w starożytnym Rzymie. Wtedy było to święto gospodyń. W czasach nowożytnych ważną datą był 8 marca 1957 r. Wtedy to w Nowym Jorku odbył się marsz gospodyń na znak protestu przeciwko zbyt niskim zarobkom. 8.03.1908 r. aktywistki Nowojorskiej Organizacji Socjaldemokratycznej zorganizowały manifestację w obronie praw kobiet. Propozycja ustanowienia dnia kobiet, jako święta o charakterze międzynarodowym, przedstawiona została przez amerykańskie delegatki na II Międzynarodowy Kongres Kobiet – Socjalistek, który miał miejsce w dniach 26 – 28.08.1910 r. w Kopenhadze. Był to postulat w owym czasie dość kontrowersyjny. W tym roku obchodzimy 102 rocznicę Międzynarodowego Dnia Kobiet, który po raz pierwszy obchodzony był w 1918 r. w najbardziej kapitalistycznym na te czasy kraju – Stanach Zjednoczonych. A dla przykładu, w krajach Beneluxu jest wiadomo, iż takie Święto istnieje natomiast nie jest ono obchodzone. Rok 1975 został ogłoszony przez ONZ Międzynarodowym Rokiem Kobiet. W dwa lata później, Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję, zarejestrowano ten dzień, jako Święto. Jednak tylko Polonia, kultywuje tę tradycję. W wielu: salach, restauracjach, klubach, organizowane są: spotkania koncerty, wystawy, wieczorki taneczne etc. Bardzo szybko emancypantki w tych trzech państwach obliczyły, iż: 50 proc. ludzkości to kobiety, 66 proc. pracy wykonują kobiety, 5 proc. kobiet stoi na czele rządu, 75 proc. kobiet żyje w biedzie, 66 proc. kobiet jest analfabetami, 75 proc. uchodźców to kobiety, Z 10 proc. światowych dochodów posiadają kobiety. We Włoszech, kobiety, obdarowywane są gałązkami pięknej, srebrzystej akacji. Czekolada i drzewka szczęścia, są również najczęstszym prezentem w Rosji. W innych krajach jak: Bośni a Hercegowina, Bułgaria, Brazylia, Chorwacja, Czarnogóra, Rumunia, Mołdawia, Macedonia, Słowenia, Serbia i Węgry, kobiety obdarowywane są z reguły kwiatami. Każde z państw, ma inne tradycje, inną kulturę i inne wyznania. Prawdopodobnie XXI wiek będzie wiekiem kobiet i tylko czekać, jak zaczną się formować pierwsze kółka gospodarzy wiejskich lub kluby męskiej emancypacji. Jednak póki, co to, mężczyźni łudzą się, że to oni jeszcze panują nad światowa sytuacją. Tak wiec, jak co roku, mamy Walentynki oraz Dzień Kobiet, które są znakomitymi okazjami nie tyle do świętowania, co do obserwacji socjologicznych, Polski, Polni, oraz innych krajów świata. mat: net

Poetka Anna L. Zięba, podsumowała tą męsko- damska sytuacje,
miniaturą na ludowa nutę:

Nie ma się, co wadzić:
gdy baba z wozu-
kołom lżej się toczyć;
gdy zaś chłop z wozu –
babie lżej prowadzić!
© Anna L. Zięba

Wiersz został wybrany przez moderatora Michała Zabłockiego, na portalu http://www.emultipoetry.eu/pl/main/ , i wyświetlony na murach Krakowa w dniu. 24.02.2012.

8 marca to dzień z torebką i puderniczka. Większość Kobiet marzy, aby mężczyzna wychodził regularnie do pracy, pomimo wszystko… Panowie, nie bagatelizujcie, tego Kobiecego Święta, bo głęboko zakorzeniona tradycja, drzemie w kobiecych zmysłach każdej Polki, przez cały rok. Kiedyś w dawnych latach śmieszyło nas to Święto, a teraz tęsknimy do czasów, kiedy Panowie 8 marca spisywali się na medal, a kobiet ciche westchnienie artykułowało echo, dostania kwiatka. A może ptasie trele, zaśpiewają Kobietom serenadę pod oknem? Ale zarówno ci świętujący jak i bojkotujący cieszą się magia pachnącego tulipanem Święta. Podobnie jak z Walentynkami, Panie dzielą się: na te oczekujące hołdu dla swojej płci i te, które owym hołdem gardzą.

Współcześnie jabłkiem niezgody jest kierownica samochodu. Kobieta chce podziwiać jej okrągłość a mężczyzna odczuć jej smak. Pełna zachwytu kobieta, wziąwszy kęs owocu motoryzacji, trafia do piekła na ziemi, bo… Kobiecie zachciało się kursu na prawo jazdy! Ta blondynka: naturalna lub farbowana, chce zdetronizować mężczyznę, odebrać mu kierownice, wsadzić do bagażnika albo biec za samochodem! Kobieta góra? Nigdy! Tak myśli rasowy mężczyzna i rozmnaża brudne naczynia by mieć argument na nic nierobienie! Wtedy ona, wpada w uzależnienie: prasowania sprzątania, gotowania, bo ktoś to musi zrobić, a my chciałyśmy demokracji, emancypacji, równouprawnienia, wolności. Nasz partner, zadba również o przyrost naturalny, bo kobieta w ciąży, za kierownicą, zmieści się z trudem. Tak wiec patriarchat, już murowany. A gdzie jest wolność życia codziennego? Rozwijania zainteresowań osobistych i rozwoju intelektualnego pięknych Dam? A gdy nas już nie będzie to, kto ma rodzić tych supermanów? Kto ma pucować te ich cudowne narządy do komunikacji męsko -damskiej? W tym właśnie sęk a w sęku dziura.

1 niezapominajkę z…
ekskluzywnym Panem
musującego szampana
smaku euforii 8 marca
każdej powabnej Damie.
©YvetteP’M

Drogie Panie, zamieńmy każdy dzień w święto kobiet. Wasza 8- marcowa Yvette & Co

—————————————————————————

Ekskluzywnym Paniom 8 marca – euforia kosmetyków firmy ,,CLARENA’’ Wrocław .

Międzynarodowy Dzień Kobiet, w glorii bukietów kwiatów.
Cały wachlarz kosmetyków – dywanem usłanym pod stopy wszystkich klientek, w drodze do gabinetów prężnie prosperujących na całym świecie. Wyrwana z objęć prozy dnia codziennego, przekrocz magiczny próg odnowy fluidalnej twojego ciała, porusz swoje zmysły znajdź odbicie, w krystalicznie świetlistej palecie tonizującej odcień Twojej skóry, owianej złotymi drobinkami, Clareny, która podaje w wytwornych gabinetach, wszystko, o czym skrycie marzą klientki. Tu wszystko błyszczy i lśni, jest odbiciem lustrzanej młodości, każdej z Kobiet. W ofercie znajdziecie Państwo, niezbędne kosmetyki do zachowania struktury jedwabnej skóry.

Clarena od początku swojego istnienia, dba o kobiece piękno 8 marca może być, energi do działania..I mocnego poczucia siły sprawczej. Odwagi i wytrwałości w samorealizacji, spełnienia w każdej dziedzinie życia.

Firma Pani Patrycji Popławskiej, daje możliwość spełnienia indywidualnych potrzeb Klientów, zaspokojenie najbardziej wysublimowanych gustów pod każdym względem estetyki urody. Panowie, odgadnijcie zawczasu życiowe potrzeby kobiet i ich skryte myśli, które mogą doprowadzić, do spełnienia niektórych pragnień Waszych Pan. Przyjaznej aury w salonie piękności ,,CLARENY’’ życzy dyrekcja, personel, który jest platformą elastycznie dopasowującą się do wymagań klientów. Obsługującą wszystkich odwiedzających progi salonów piękności. Priorytetem są Klientki, które mogą oczekiwać kompleksowej usługi w każdym aspekcie, w każdym momencie życia, jako nieodzownego dodatku do swojej codzienności. Korzystając z powabnych zapachów Clareny , oraz fenomenu zabiegów kosmetycznych odnajdą się, w świecie urody- kwiatu delikatnej kobiecości.

Drogie Panie, potraktujcie swoje ciało i dusze po królewsku, odwiedzając, nie tylko w Dniu Kobiet gabinety Clareny:

Centrum Szkoleniowe i Salon Sprzedaży Clarena Ul. Kleczkowska 45
50-227 Wrocław
tel. 71 328 07 11
fax. 71 723 49 84
zamowienia@clarena.pl
Godziny otwarcia: poniedziałek, środa, czwartek wtorek, piątek
Centrum Szkoleniowe 09:00 – 17:00 09:00 – 20:00
Salon Sprzedaży 08:00 – 16:00 08:00 – 16:00

—————————————————————————

Wrocławska CLARENA teraz dostępna również w Belgii.

Marka luksusowych, specjalistycznych kosmetyków, oraz gabinetów odnowy.

Clarena otwiera swoje własne przedstawicielstwo w Brukseli. Jednym z głównych wyzwań jest obecnie oddział Clareny w Brukseli. „Zawsze naszym nadrzędnym celem jest zadowolenie klientek – twierdzi Patricia Popławska. – Zainteresowanie Clareną, jakie widzimy w Belgii jest ogromne, co oznacza, jak wielki jest potencjał tego rynku. Widzimy, że jest miejsce na mocną, specjalistyczną, luksusową markę kosmetyków zarówno w profesjonalnych gabinetach jak i na półce w domach belgijskich kobiet. Decyzja o otwarciu w Brukseli oddziału Clareny była dla nas naturalna i oczywista.”

Firma jest jedną z większych, polskich sieci kosmetycznych. Już ponad 10 lat specjalizuje się w tworzeniu specjalistycznych kosmetyków oraz obsłudze profesjonalnych gabinetów kosmetycznych, do których dostarcza nie tylko kosmetyki, ale też specjalistyczny sprzęt do zabiegów. Obsługuje blisko 18 000 salonów kosmetycznych w Polsce. Sukcesywnie się rozwija, zarówno wprowadzając nowe produkty, jak i rozszerzając zakres usług oraz zasięg terytorialny. Obecnie sprzedaje dwie marki: Clarena – profesjonalne kosmetyki dla gabinetów kosmetycznych, Rubica – specjalistyczny sprzęt i wyposażenie salonów kosmetycznych. Firma prowadzi Centra Sprzedażowe – Szkoleniowe we Wrocławiu, Warszawie, Krakowie.

CLARENA jest pomysłodawcą i organizatorem profesjonalnych, cyklicznych szkoleń dla kosmetyczek, forów i imprez branżowych, stworzyła pierwszą w Polsce policealną szkołę o kierunku mikro pigmentacja. Za tę sferę działań firma otrzymała prestiżowe nagrody przyznawane przez kosmetyczne czasopisma branżowe i liczące się organizacje gospodarcze. Początki firmy Clarena sięgają lat 90 –tych. Patrycja Popławska, prezes zarządu i właścicielka spółki CLARENA, związana z branżą kosmetyczną jest od ponad 15 lat. Rozpoczynała, prowadząc drogerię we Wrocławiu, a następnie budując ogólnopolską sieć dystrybucji kosmetyków profesjonalnych. Z wrodzoną konsekwencją realizuje wizję firmy, która dynamicznie się rozwija. Tworzy i konsekwentnie realizuje kolejne plany rozwoju firmy.

CLARENA na światowych rynkach:
Firma CLARENA sukcesywnie zdobywa nowe rynki i rozszerza swoją działalność za granicą. Zarówno marka kosmetyków profesjonalnych CLARENA jak i specjalistycznych urządzeń do zabiegów kosmetycznych RUBICA, są szeroko znane i dystrybuowane na całym świecie.
Obecnie kosmetyki i urządzenia Clareny sprzedawane są już m.in. w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Rumunii, Hiszpanii, Rosji, na Ukrainie, w Niemczech, Czechach, Norwegii, Belgii, Bułgarii, Portugalii, Holandii, we Włoszech, na Węgrzech i na Malcie. Trwają negocjacje umowy dystrybucyjnej z partnerem w Hongkongu.
W najbliższych miesiącach uczestniczyć będzie w wielu międzynarodowych imprezach targowych. Swoje kosmetyki i urządzenia zaprezentuje na tak prestiżowym wydarzeniu jak Cosmoprof Worldwide w Bolonii (9 -12.03), Professional Beaty w Londynie (4 – 5.03) Oraz Intercharm Professional w Moskwie (9 – 21.04). W 2012 roku będzie można też odwiedzić stoiska CLARENY w Brukseli, Pradze, Atenach, Lipsku oraz w Hiszpanii i Turcji.
CLARENA od początku swojego istnienia dba o piękno kobiece.

—————————————————————————

MotoSerce – Krew Darem Życia. 22.04.2012 r. Motocykliści Dzieciom.

Co można zrobić, aby SERCU nie zabrakło paliwa – krwi, czy serce dziecka może pracować bez paliwa, czy jest coś ważniejszego dla życia od krwi? Dzieci są nasza przyszłością, zadbajmy o ich życie, podczas wspólnej rodzinnej akcji w Brukseli. „Sercowym motorem” zjeżdżają się motocykliści w kwietniu, organizują tę akcję dla tych najmłodszych. Jak serc darczyńcy na zbiórce krwi – przyłączmy się i my.

Z serc do serc krwiobieg darem pulsuje, to wartość najwyższa, dla której warto żyć i nie sposób przejść obojętnie obok inicjatywy Klubu K.M.M,, ŻUBR’’ Chapter Belgium, oraz miłośników motocykli ŻUBR ZAMBRÓW oddział w Belgii, którzy włączyli się w ogólnopolską akcję – serce należy czuć, bo ono wciąż bije. Pomysłodawcami i organizatorami przedsięwzięcia są kluby motocyklowe zrzeszone w Kongresie Polskich Klubów Motocyklowych.

Wspólnie z Czerwonym Krzyżem w Belgii ( Croix- Rouge de Belgique) oraz z pomocą Polskiego Konsulatu w Brukseli, już po raz drugi, 22.04.2012 r.na terenie sali Euroveilingu, pod nazwą MotoSerce, odbędzie się zbiórka krwi „Motocykliści Dzieciom”, której inicjatorem jest KMM Żubr Belgium II. W Polsce głównymi partnerami są Polski Czerwony Krzyż oraz Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Swoją akcją Kluby pragną zwrócić uwagę na ciągły deficyt krwi, bezcennego daru, wielokrotnie ratującego zagrożone życie w polskich szpitalach. W naszej ojczyźnie to już IV – edycja. W zeszłym roku na terenie całego kraju, jak również za sprawą belgijskiej grupy „Żubr” poza granicami, na rzecz wszystkich potrzebujących pozyskano 3356 litrów krwi, w tym w samej Belgii 22 litry. Dzięki ofiarnemu zaangażowaniu ponad 80 Klubów Motocyklowych z całej Polski, oraz polonijnych grup motorowych, podczas trzech wcześniejszych edycji MotoSerca (w latach 2009 – 2011) udało się zebrać 7449 litrów krwi. Do dnia 28.02, 68 miast w Polsce potwierdziło gotowość udziału w organizacji Motoserca 2012. Przedsięwzięcie to wynikło z chęci pomocy potrzebującym. Najważniejszą w tym bijącym sercu jest oddana honorowo krew, jak również propagowanie idei krwiodawstwa. Tak jak w zeszłym roku, przyjadą fani sportów motorowych zarówno z Polski, jak i innych państw europejskich, gdzie Polonia czynnie zaangażowała się w tę wyjątkową ideę: ,,Krew bezcennym darem, jakim jest życie’’. Wydarzenie niecodzienne Serce serc – Cor cordium w Brukseli zbiórka krwi Ja już po… oddaj i Ty © Regina Oleksy Rubak. ,,Żubr” w BELGII zrzesza członków Klubu Macierzystego K.M.M ,,ŻUBR”, którzy aktualnie przebywają poza granicami Polski. Siedziba „Żubra” mieści się w Brukseli. Oddział ten jest integralną częścią Klubu Macierzystego ,,ŻUBR”- ZAMBRÓW. W Dniu 28.02.2010 r. odbyło się oficjalne wręczenie barw. Klub organizuje zloty motorowe, zaangażowany jest czynnie w szeroko rozumiane akcje pomocy na rzecz dzieci, chętnie też towarzyszy na imprezach organizowanych przez inne Polonijne Kluby, aktywnie włącza się w różnorodne akcje w Belgii jak i w Polsce. Krew dla dzieci – paliwem życia Życie dzieci dzieki paliwu- krwi serce jedynym motorem jak ważna jest coroczna ofiarność motocyklistów z krwioobiegiem w Brukseli © Yvette P’M W godzinach trwania całej imprezy od 9:00 do 18:00 na Avenue des Croix de Guerre 1 w Brukseli – Eurovelig, zostanie podstawiony specjalistyczny ambulans do pobierania krwi.

Kandydat na dawcę krwi lub dawca krwi powinien: -w ciągu doby poprzedzającej oddanie krwi wypić ok. 2 l płynów (woda mineralna, soki) -być wyspanym -spożyć lekki posiłek (np. pieczywo, chuda wędlina, ser biały, dżem) -wykluczyć z diety tłuszcze pochodzenia zwierzęcego: mleko, masło, kiełbasę, pasztet, śmietanę, rosół, tłuste mięso oraz jajka orzeszki ziemne i ciasta kremowe. -ograniczyć palenie papierosów -nie zgłaszać się do oddania krwi, jeśli jest przeziębiony (katar) lub przyjmuje leki -nie przychodzić do oddania krwi po spożyciu alkoholu! Oddawanie krwi jest całkowicie bezpieczne. Krew pobiera się zawsze sprzętem jednorazowego użytku!!! W krwioobiegu dorosłego człowieka krąży ok. 5 – 6 l. krwi. Częstotliwość, rodzaj i objętość donacji ustala lekarz kierując się ogólnym stanem zdrowia dawcy. (Źródła) USTAWA z dnia 22 sierpnia 1997 r. o publicznej służbie krwi. (Dz. U. Nr 106, poz. 681, z późn. zm.)

Przedsięwzięcie „Motocykliści Dzieciom”, co oczywiste, dedykowane jest w szczególności najmłodszym, dlatego zbiórce krwi towarzyszy wiele atrakcji: występy zespołów dziecięcych, liczne konkursy dla najmłodszych, gdzie wraz z Rodzicami mogą brać czynny udział w każdej imprezie, pokazy motocyklowe, koncerty, polska kuchnia, grill, rozstawione zostaną polskie stoiska, w ramach imprezy działać będzie Bar Zagłoba, z którym Klub współpracuje. Klub Motorowy ,,ŻUBR’’ czeka na wszystkich ludzi dobrej woli, na grupy Motorowe, Firmy sponsorujące, osoby prywatne, które zechcą uczestniczyć w tej akcji.

Zwracamy się jednocześnie do wszystkich ludzi Wielkiego Serca z gorącą prośbą o pomoc przy organizacji przedsięwzięcia. Działamy „non profit”, w związku z czym za każdą okazaną pomoc, zarówno finansową jak i udzieloną w innej formie, będziemy bardzo wdzięczni, ale przede wszystkim wdzięczne będą dzieci, one tej pomocy bardzo potrzebują! Organizator: Klub Motocyklowy ASBL KMM-ŻUBR Belgium Tel. kontaktowy: +32 485-63-69-88 +32 0479-27-11-61 Email: kmm.zubr@gmail.com Avenue des Croix de Guerre 1 1120 Bruksela – Eurovelig 22.04.2012r, od godz.9:00-18:00

—————————————————————————

Transfuzja Nadziei – w Brukseli z MOTO SERCEM 2012

II edycja zbiórki krwi, z inicjatywy Klubu K.M.M,, ŻUBR’’ Chapter Belgium 22.04.2012 w Brukselii razem z Belgijskim CROIX – ROUGE de Beigique , IV w Polsce cyklicznej Ogólnopolskiej Akcji Krwiodawstwa Moto Serce, pod hasłem „Motocykliści dzieciom – krew darem życia”, na terenie sali Euroveilingu.

W ubiegłym roku zebrano 22 litry, w niedzielę podczas rodzinnej imprezy „Motocykliści Dzieciom” zebrano 58 itrów krwi (informacje z Brukselskiego Czerwonego Krzyża http://www.transfusion.be/ , tego bezcennego daru, dla ratowania życia najmłodszych. Każdy, kto przedstawił zaświadczenie o niedawnej POMOCY dla MATEUSZA, oddając krew w Centrum Krwiodawstwa Czerwonego Krzyża przy szpitalu U.Z.Leuven, zasilił wówczas zbiórkę krwi Moto Serca w Brukselii. Akcja ta, ma charakter „non profit” i jest działalnością społeczną. Wraz z Klubem Miłośników Motocykli Żubr w Belgii, Pani Doris De Bolster z Steenokkerzeel, która pomogła przy organizacji Autobusu do zbiorki krwi, firm polonijnych sponsorujących całą akcje, z terenu Belgii, wszystkich zaangażowanych osób prywatnych, ( listy sponsorów, która jest obecnie skrupulatnie uzupełniana) nie zabrakło dawców tego deficytowego produktu, jakim jest krew.

Przy autobusie, w środku, którego pobierano krew, stała długa kolejka ludzi dobrej woli. Każdy uprzednio wypełniał ankiety o bardzo dobrej kondycji zdrowotnej i przeprowadzonym wywiadzie obecnego stanu zdrowia z lekarzem. Czerwony Krzyż z organizatorami czuwali nad bezpieczeństwem całej imprezy, od wczesnych godzin porannych do wieczora. Na całym terenie Avenue des Croix de Guerre 1, i pasazu miedzy stoiskami,odbywały się przede wszystkim z myślą o najmłodszych uczestnikach rożne imprezy, w których chętnie brały udział dzieci z rodzicami. Naglosnienie imprezy – Mariusz Anikiej; Dj Albert, Barbara z Tom i Jery. występy polonijnych zespołów dziecięcych i młodzieżowych, gry z konkursami dla całych rodzin, dużym zainteresowaniem cieszyły się przejazdy kucykami po całym terenie. Dzieci miały wyjątkową atrakcje gry z zabawami i animacjami, rysowaly, malowaly obrazki tematycznie do imprezy pod patronatem Centrum Kultury i Edukacji Polskiej Plus, dmuchane zamki dla dzieci, rodeo mechaniczne, turniej mini – piłkarzyków z Wizytówką.be dla młodzieży, skoki na piłce, cukierkowy konkurs dla maluszków, uwieńczeniem były oczekiwane pokazy akrobacji motocyklowych, toczenie przez motory puszki piwa z atrakcyjną nagrodą, oraz przejażdżka dla każdego przedziału wiekowego, tu ewidentnie zebrała się największa grupa ochotników, tego sportu.

Za ofiarność motocyklistów; którzy z sercem jeździli z każdym chętnym dziękowali wszyscy, łącząc hasło ,, Krew dla dzieci paliwem – życia. Życie dzieki paliwu-krwi’’.

Stoisko z gadżetami klubowymi, koszulkami. Gril polowy, z potrawami polskimi – własność Klubu K.M.M ŻUBR BELGIUM, i Bar Zagłoba serwował wyjątkowe polskie dania, gdzie nieustannie stały bardzo długie kolejki, po jedzenie przygotowywane od nocy, własnoręcznie przez właścicieli. Biało Czerwoni podawali wyjątkowe naleśniki, stoiska z watą cukrową, napojami. Przyjechała grupa motocyklistów z Paryża.

Organizatorzy dziękują wszystkim przybyłym, którzy propagowali ideę krwiodawstwa, oraz zaangażowanym w całe przedsięwzięcie, odzew Polonii pomimo zmiennej pogody przeszedł najśmielsze oczekiwania wszystkich wspierających ten szczytny cel, gdzie zebrano w porównaniu z zeszłym rokiem, podwójna ilość tego drogocennego płynu, bo aż 58 litrów. Klub ŻUBR za owocną współpracę, frekwencję podczas trwania całej imprezy, dla czerwonego serca z każdą kroplą krwi, tego magicznego płynu, którego nieodzownie potrzebują szpitale w Polsce do ratowania życia dzieci dziękują zapraszając na przyszły rok. Na stronie klubowej, zostaną wprowadzone uaktualnienia wszystkich wszystkich sponsorów,oraz organizacji wspomagających akcje MOTO SERCA. http://www.klub-zubr.yoyo.pl/?page_id=146

Dziel się pulsem
za ich uśmiech
Serce to nie zabawka
chore dzieci
marzą bardziej
twoja krew
w ich radość.
© Alicja Knop

Serce
jedynym motorem
jak ważna jest
ofiarność
trzeba je czuć
bo ono wciąż bije.
©Yvette P’M

—————————————————————————

POEZJA OCALA.

31.III-01.IV.2012 LONDYN 2 Devonia Road, Islington, London N1 8JJ Główne wydarzenia: • Konferencja naukowa: Rola poezji we współczesnym świecie. • Przedstawienie poetycko-muzyczne: PoEzja OCALA. • Wystawa plastyczna: Emanacja. •

Prezentacja Antologii Poezji emigracyjnej. •

Gość specjalny: KRZYSZTOF ZANUSSI. •

Poeci z 10 państw. Miejsce – Londyn. Data: 31 marca, sobota, 2012. •

Aleksander Nawrocki – Polska. Poeta, redaktor Poezji dzisiaj, tłumacz, autor „Poezja polska – antologia tysiąclecia” • Barbara Jurkowska – Polska. Poetka, laureatka Nagrody Prezesa Polskiej Akademii Nauk. • Krzysztof Zanussi – Polska. Wybitna postać kinematografii polskiej. • Ełka Niagołova – Bułgaria. Poetka, prezes Międzynarodowej Akademii Literatury i Sztuki Słowiańskiej, fundatorka Nagrody „Atlant Słowiaństwa” za popularyzację poezji słowiańskiej, organizatorka Festiwali Poetów Słowiańskich w Warnie. • Liubica Raichici – Rumunia. Poetka, organizatorka Festiwali Poezji Europejskiej, autorka antologii uczestników festiwali, tłumaczka literatury polskiej. • Gizella Czisztay – Węgry. Pisarka, laureatka Nagrody POEZJI DZISIAJ za przekłady z literatury polskiej. • Henryk Stefan Zajonz – Niemcy. Poeta, fotograf, tłumacz. Autor kilkuset tekstów krytycznych o sztuce. • Tomasz Wybranowski – Irlandia. Poeta, dziennikarz. • Barbara Gruszka-Zych – Polska. Poetka, dziennikarka. • Karol Samsel – Polska. Poeta, krytyk literacki.

PoEzja Londyn prezentuje: Poeci: Adam Siemieńczyk, Alek Wróbel, Yvette Poplawska Matuszak, Alex Sławiński, Anna Maria Mickiewicz, Anna Maria Różańska, Artur Tomaszewski, Bożena Mazur-Nowak, Joanna Szlagor, Łukasz Olszewski, Maria Jastrzębska, Marta Brassart, Norbert Durał, Jacek Wąsowicz, Jerzy Niemyjski, Grzegorz Spis, Wojciech J. Pawłowski, Tomasz Wybranowski, Paulina Krzyżaniak, Tomasz Michał Wieliczko, Marcin Łuczak Czarny, Piotr Kasjas, Grażyna Winniczuk, Kasia Pętkowska, Marlena Weber, Barbara Molska i inni.

Muzycy: Monika Lidke, Maria Kudełka, Sabio Janiak, Jacek Osior, Basia Bartz, Marzena Rychlik, Włodek Fenrych i inni. *** Prapremiera XII Światowego Dnia Poezji UNESCO – POEZJA OCAŁA PROGRAM: Sobota: PoEzja Ocalała •

Konferencja naukowa: „Rola poezji we współczesnym świecie.” (1,5 godziny) Zaproszeni goście, poeci przygotują i wygłoszą referaty na ww. temat. Mając do dyspozycji ludzi z wielu krajów i pokoleń, będziemy mogli zapoznać się różnym podejściem do poezji. Zebrany materiał będzie stanowił podstawę do późniejszej publikacji. • Przedstawienie poetycko-muzyczne: PoEzja OCALA. (3 godziny) W przedstawieniu wezmą udział goście z zagranicy (poeci, muzycy, plastycy), jak również osoby (poeci, muzycy, plastycy) prezentowane przez PoEzję Londyn. •

Wystawa plastyczna: Emanacja. Niedziela: • Spotkanie z mediami. (3 godziny) Wywiady radiowe, telewizyjne, prasowe; sesje fotograficzne. Kilkugodzinne spotkanie mające na celu dokumentację wydarzenia, stworzenie miejsca na prezentację sylwetek zaproszonych gości i ich twórczości. • Wizyta w jednym z legendarnych miejsc Londynu, by poznać je od kulis. (1,5 godziny). Ponadto: • Rozmowy panelowe z redaktorami naczelnymi pism literackich krajowych i zagranicznych o wydawaniu tzw. numerów wymiennych oraz tomów wierszy, jako suplementów dodanych do tych pism. • Wymiana międzynarodowych kontaktów. •

Nawiązanie współpracy wystawienniczej. • Porozumienia dotyczące tłumaczeń. • Ustalenie harmonogramu wyjazdów na spotkania i festiwale poetyckie. • Ustalenie harmonogramu współpracy na ten rok.


————————————————————————

Wesołego Alleluja

Z niecierpliwością wyczekujemy Świąt Wielkiej Nocy. Pachnącej rzeżuchy, udekorowanego palmą i koszyczkiem stołu, w rodzinnym gronie. Religijnie i duchowo, to wspólne Święto wszystkich katolików. Msze Święte w duchu, URBI ET ORBI – dla świata i ludzi.

W tych dniach świątecznych ideą, jest zmartwychwstanie i życie wieczne, to stały motyw występujący w wierzeniach wszystkich kultur, niezależnie od epoki i miejsca na Ziemi. Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy jego praźródłem była wiedza, czy chęć zapanowania nad lękiem przed nieuniknioną śmiercią, dyktowana instynktem samozachowawczym. Ale jest wszechobecnym wątkiem, który spotkać można w wierzeniach egipskich (Ozyrys, balsamowanie zwłok), perskich i babilońskich, islamskich i w judaizmie (sąd ostateczny), w mitologii staroirańskiej (Zaratusztra), greckiej (Adonis, Attis), hinduizmie (Rama, Kriszna), a w większości łączony jest z przesileniem wiosennym. Zbliżają się dni znamionujące ostatnią drogę życia Jezusa z Nazaretu. Symbolizują prawdę i sprawiedliwość. Kończą się radością, starożytnym zwycięstwem, które rodzi nadzieję.

Wielkanoc, to obok Bożego Narodzenia najpiękniejszy i najbardziej rodzinny okres w roku. Święta wielkanocne zbiegają się często z budzącą się do życia i rozkwitającą przyrodą i napełniają nas optymizmem. Wielkanoc jest ruchomym, najważniejszym i najstarszym chrześcijańskim świętem. Podczas soboru nicejskiego w 325 r. ustalono , że obchodzić będziemy te święta w pierwszą niedzielę po wiosennej pełni Księżyca , czyli pomiędzy 22 marca a 25 kwietnia, w tym roku jest o parę dni wcześniej. Wielkanoc zwana również Świętem Zmartwychwstania Pańskiego jest czasem wewnętrznej zadumy i wyczekiwania. Stajemy wobec faktu pustego grobu, który jest początkiem chrześcijańskiej wiary i który pokonał śmierć. Czas poprzedzający Wielkanoc zwany jest Wielkim Postem, który rozpoczyna Środa Popielcowa(Popielec).Tego dnia wierni uczestniczą we mszy świętej, podczas której kapłan posypuje im głowy popiołem na znak pokuty. Wielki Piątek jest dniem postu, głęboko przezywamy nadzieje, myśli, z jakimi pozostajemy, przechodząc przez krzyż Meki Pańskiej. Dzień, który bardzo przestrzegają katolicy w tych krajach. Niedziela Palmowa wprowadza nas w okres Wielkiego Tygodnia i wypada na siedem dni przed Wielkanocą. Tradycja Niedzieli Palmowej wiąże się ze święceniem palm, symbolu życia i zwycięstwa, na znak triumfalnego wjazdu Chrystusa do Jerozolimy.

Na zachodzie, inaczej niż w Polsce Świętuje się te dni Zmartwychwstania Pańskiego. Zamiast koszyczka, w niedziele palmowa, w kościele przy ołtarzu, leży kosz z bukszpanem zielonym, po Mszy Św. każdy może sobie wziąć do domu gałązkę, która dzieli się do auta, na stół wielkanocny, za krzyżyk na ścianie można włożyć. Jest mniej potraw, ale również są dekoracyjne, obowiązkowe jajka w majonezie, indyk, szynka, ryba. A domy pięknie, barwnie się ubiera, w środku i na zewnątrz. Organizowanych jest wiele imprez w plenerze, artystycznych dla dzieci i dorosłych. Oraz ruch w formie sportu na świeżym powietrzu.

Wszystkim czytelnikom zdrowych rodzinnie pogodnych Świąt, bo dotyczą one przecież zwycięstwa życia nad śmiercią. Aby realizować celowość ludzkiego istnienia. Życzę wiary, że wszystko, co robimy, że ma sens istnienia, aby słoneczne radości, które przywracają kolory zieleni, potrafiące tchnąć nadzieją, rozjaśnić uśmiechem, rozświetlić wiosennym blaskiem. Zdrowia oczywiście, które pozwoli Państwu sięgać po to wszystko, co wymarzyliście, co pobudza każdy Wasz dzień do życia, pozwala z poranną radością otwierać powieki i przymykać wieczorem z niezłomną w sercu wiarą na kolejny radosny świt… I jeszcze dopowiedzcie sobie drodzy czytelnicy MMWROCLAW.pl to wszystko, czego w Waszych myślach nie odczytałam, co jest dla Was ważne. A Święta Wielkanocne, dołączą owe ciche marzenia do króliczka z czekolady.

Uwieziona łza w oku Bożym
najbardziej piecze twe serce
cierń na głowie Pana
uwiera jak nasze życie.
©YvetteP’M

—————————————————————————

Święto pierwszomajowe, w centrum Europy – Ressaix.

W barwach Polskich, odbyło się kolejne spotkanie kilku grup polonijnych, pod patronatem Polonais du Centre, organizacja Alexandre, Regine Fabjańczyk. 1.05.2012 na terenie Polskiej Misji Katolickiej w Ressaix. I nie musimy importować biało czerwonych kwiatów, ani pamięci o naszych korzeniach. Jedna z najstarszych polonii w Belgii, przyciąga młodą napływową generacje. Nie tylko Polska rzesza miłośników majówek, również inne narodowości, przybyły już w godzinach porannych na msze św. wszyscy, którzy chcieli uczestniczyć w tej tradycyjnej pierwszomajowej uroczystości, kultywując polskie tradycje. 1.05. to dzień Św. Józefa, patrona ludzi pracy, oraz tych, którzy jej poszukują.
Budujemy naszą małą Ojczyznę na fundamencie, porozumienia Polsko – Belgijskiego.

Stałym rytuałem w godzinach południowych rozpoczął się polski obiad, przy staropolskiej muzyce zespołu: z Francji – Bully les Mines i zespołu Adamiak Trio. Na zaproszenie organizatorów przybył P. Konsul Jan Cibulla z Brukseli. Wśród organizacji polonijnych, które w chwili obecnej podejmują działania polaczenia się, byli: z BEL POL ( prezes Raymond Mielcarek, wiceprezes Zbigniew Blaszka), COMITE JUMELAGE z Sant.Gihislain – Sierakowice, z Charleroi organizacja polonijna istniejaca juz ponad 50 lat , pod przewodnictwem P.M.Majewskiego, okręg Liège, Luksemburg, wszyscy mieli wspólny język porozumienia, oraz plany na przyszłość.
W Belgii tradycją pierwszomajową jest sprzedaż, i obdarowywanie się bukiecikami konwalii. Organizatorzy zadbali, aby tym miłym akcentem podziękować wszystkim przybyłym, uczestniczącym w łączeniu się z polska tradycją, oraz podkreślenie, iż potrafimy dać świadectwo naszego narodowego zorganizowania. Dowodem tego był gremialny udział w obchodach święta pierwszomajowego. Impreza trwała do późnych godzin nocnych przy tańcach i śpiewie polskich utworów narodowych.

Uaktualnienia zostaną wprowadzone, po otrzymaniu dalszych materiałów z przeprowadzanych rozmów podczas tego spotkania.

—————————————————————————

Majówka z grillem, emocje dla najmłodszych i rodziców już 13.05.2012 w Brukseli.

Atrakcyjna niedziela majowa odbędzie się 13.05.2012 na terenie sali Euroveilingu, Avenue des Croix de Guerre 1
Pod patronatem Centrum Kultury i Edukacji Polskiej PLUS, kolejna edycja, III- ciej Wielkiej Majówki Polonijnej. Organizatorzy corocznego wydarzenia zapraszają na spotkanie wiosenne, Rodziców z dziećmi, którzy chcą włączyć się w wyjątkową zabawę, rozrywkę, konkursy, podczas całodniowego spotkania. Oczywiście nie zapomnieliśmy również o tym, że po zimie czas wrócić do doskonałej formy, dlatego przygotowano cały program zabaw ruchowych dla najmłodszych. Wielkie grillowanie, turniej rodzinny Masz Talent, Brocante po raz pierwszy (- jeżeli nagromadziliście w domu rzeczy, których z chęcią chcielibyście się pozbyć, zapraszamy do wynajęcia miejsca podczas imprezy. Uwaga! ilość miejsc ograniczona), KST. Biało -Czerwoni, pokaz sztuk walki, występ dzieci i naszego CKiEP PLUS, dmuchane zamki, makijaże i wiele innych atrakcji z niespodziankami!
Zainteresowanych udziałem, i współtworzeniem tej wyjątkowej wiosennej imprezy, mających którąś z MUZ artystycznych, muzycznych, plastycznych, lub masz coś ciekawego do pokazania, chcesz wystąpić podczas naszej Majówki prosimy o kontakt…
Tel. 0471 906 2734
info@centrumplus.be

Uśmiech Dzieci i Ich Rodziców, najcenniejszym wiosennym promiennym darem.

—————————————————————————

Perfekcyjny koncert Perfectu w Brukseli.

Ponadczasowi, pełni poweru, 5.05.2012r. jak magnez muzyczny przyciągnęli prawie 1800 osób polonijnej publiczności.

Koncert Perfect rozpoczęła grupa o międzynarodowym składzie z Brukseli The Whale, prowadzona od pięciu lat przez Polaka Łukasza Bobrowskiego. Po występie i gromkich oklaskach lider Perfectu Grzegorz Markowski wypowiedział się bardzo pochlebnie o zespole, życząc dalszych sukcesów i wytrwałości w dążeniu do celu.

Po krótkiej przerwie wystąpił po raz trzeci w Belgii, oczekiwany zespól Perfect. Przeżyliśmy podróż w czasie z zespołem, to jedna z największych formacji w historii polskiego rocka ciesząca się po dziś dzień niewiarygodną ponad trzydziestoletnią popularnością na scenie w kraju i za granicą. Już samo wejście na scenę z wyjątkowym wizerunkiem lidera zespołu, o charakterystycznym głosie, spowodowało lawinę oklasków, podwyższoną temperaturę na sali. Rozpoczęli od utworu ,,A kysz biała mysz’’ .Wykonali swoje największe hity, oraz w niespodziance zupełnie nowe z ostatniego repertuaru, za które dostawali aplauz od wielbicieli. Nawiązanie dialogu zespołu z publicznością było genialnymi wstawkami podczas całego koncertu. Grzegorz Markowski nie omieszkał podziękować, jak powiedział ,, przemiłym gospodarzom Agnieszce Nowak i Alfredowi Maternie za zaproszenie’’ Gospodarze również podziękowali wszystkim sponsorom, oraz tym którzy współpracowali przy organizacji, i podczas koncertu.
Jak za dawnych lat mogliśmy podziwiać ich na żywo. Publiczność w rożnym wieku, licznie dopisała i świetnie bawiła się z jedną z najstarszych i niewątpliwie rozpoznawalnych grup muzycznych polskiej estrady. Pomimo upływu lat Perfect wciąż koncertuje z werwą, dają z siebie wszystko, i nie można się nudzić podczas tego spektaklu muzycznego. Wielu z nas przeżywało powtórnie swoją młodość, wzloty i upadki, oraz wejście już w dorosłe życie. Sam fakt, iż prawie każdy znał teksty piosenek. A wspomnienia z kraju rodzinnego, i pobudki, jakie nami kierują, ciągła tęsknota za wspomnieniami z dawnych lat, to ukoronowanie uczestnictwa tego dnia podczas koncertu. Fani nie pozwalali zejść zespołowi ze sceny, bisom nie było końca, brawurowe wykonania hitów, powodowało burze oklasków i radosci rozśpiewanych uczestników tego jakże niezapomnianego koncertu, w którym każdy z z pięciu muzyków miał swoja rolę do odegrania. Najzagorzalsi chcieli być jak najbliżej podium.
Imponująca scena oświetlenie powodowało niesamowitą euforie u fanów. Nagłośnienie, obsługa techniczna, sprzęt, firma Letus – Gigant Sound przyjechała z Polski z Poznania. Pro Color światła – realizator Adam Książek. Realizator dźwięku zespołu Perfekt Jerzy Oliwa. To zespól zaproponował organizatorom NOWINEK z Brukseli, współprace oraz przyjazd na to wyjątkowe wydarzenie muzyczne.
Po koncercie nie sposób było się dostać, pod opieką obstawy koncertu, po autograf. Ochrona, ze stoicką cierpliwością i wyrozumieniem, pilnowała barierek, które wciąż atakowały nowe fale wielbicieli gromadzących się pod sceną. Cała piątka Perfektu chętnie podpisywała płytę ,, UNU ‘’, którą każdy po okazaniu biletu wstępu otrzymał. Można było zadawać pytania, kontakt z wykonawcami uwieńczyło gromkie pożegnanie, do rychłego spotkania w Belgii.

Publiczność w wyśmienitych nastrojach chciała bawić się dalej co umożliwił organizator ,,Nowinki” na dalszą cześć wieczoru, w innej sali dyskotekowej, z bufetem, grillem, który od początku do końca był oblegany przez uczestników, oraz możliwością tańczenia przy muzyce proponowanej przez znaną grupę Polonii z Brukseli, Barbara z „Tom & Jerry”. Sala była wypełniona również po brzegi, do późnych godzin nocnych. Całość tej jakże niezwyklej soboty odbywała się na terenie, nie czynnego już Browaru ,,Brusseles Event Brewery’’. Wyjątkowy klimat, duża przestrzeń z zapleczem, to wkład, jaki włożyli organizatorzy w całość koncertu i bezpieczeństwo.

—————————————————————————

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s